Tusz wodoodporny czy zwykły: jaka jest cena trwałości i jak go zmywać?
Trwałość tuszu to transakcja. Walutą, którą płacisz, są Twoje rzęsy.
zwykły tusz jest oparty na wodzie: wygodny, łatwy do zmycia i łagodniejszy dla rzęs. Wodoodporny bazuje na woskach i lotnych rozpuszczalnikach: przetrwa łzy oraz ulewę, ale wysusza rzęsy i wymaga specjalnego demakijażu. Trwałość to narzędzie na wyjątkowe okazje, nie na każdy dzień.
Wodoodporny tusz chroni przed efektem pandy w deszczu, na basenie i podczas wzruszającego filmu. Wydaje się po prostu lepszy od zwykłego — trwałość to przecież zaleta. Ta transakcja ma jednak swoją cenę, a rachunek płacą rzęsy.
Jak to działa
Zwykły tusz jest emulsją pigmentu, wosków i rozpuszczalnych w wodzie substancji błonotwórczych. Łatwo się nakłada, dobrze przyjmuje kolejne warstwy i zmywa ciepłą wodą z dowolnym środkiem myjącym. Jego słabość jest logiczna: woda jest rozpuszczalnikiem, dlatego łzy, deszcz i wilgoć rozmywają warstwę, tworząc szare półkola pod oczami.
Tusz wodoodporny działa odwrotnie: zamiast wody zawiera lotne silikony i isododecane oraz gęste woski. Po wyschnięciu tworzy film, na który woda praktycznie nie działa. Cena wychodzi na jaw wieczorem: tego, czego nie rozpuszcza woda, nie usunie też zwykły żel do mycia twarzy. Potrzebna jest zasada „podobne rozpuszcza podobne” — płyn dwufazowy albo olejek myjący, 20-sekundowy kompres i delikatne zsunięcie produktu bez tarcia. Zeskrobywanie na sucho łamie oraz wyrywa rzęsy, a sama formuła przy codziennym noszeniu dodatkowo je wysusza.
Istnieje kompromis: tusze tubingowe tworzą wokół rzęs polimerowe „rurki”, odporne na wodę podczas noszenia, ale schodzące pod wpływem ciepłej wody i lekkiego nacisku.
Wybierz zwykły tusz, jeśli
- to kosmetyk na co dzień — rzęsy będą Ci wdzięczne;
- masz wrażliwe oczy albo nosisz soczewki;
- wieczorem chcesz szybko umyć twarz i iść spać, a nie przeprowadzać operację.
Wybierz wodoodporny tusz, jeśli
- czeka Cię ślub, basen, trening albo upał — dzień z gwarantowaną wilgocią;
- masz proste i ciężkie rzęsy: wodoodporne formuły lepiej utrzymują podkręcenie;
- masz płyn dwufazowy — bez niego nawet nie zaczynaj.
Częsty błąd. Tarcie wodoodpornego tuszu zwykłą pianką „aż zejdzie”. Nie zejdzie — został zaprojektowany właśnie po to, by opierać się wodzie. Skutek tarcia to przerzedzone rzęsy i podrażnione powieki. Używaj wyłącznie tłustego produktu do demakijażu i daj mu chwilę zadziałać w formie kompresu.
Ciekawostka: Eugène Rimmel stworzył pierwszy tusz nowoczesnego typu już w XIX wieku, a w kilku językach słowo „rimmel” do dziś oznacza tusz do rzęs. Wodoodporność opracowano natomiast z myślą o scenie, gdzie światła i pot bezlitośnie niszczyły makijaż.
Wyłącznie informacyjnie, to nie porada medyczna. AI potrafi się mylić.