Demakijaż czy mycie twarzy: dlaczego jedno nie zastępuje drugiego?
Trwały makijaż ma opierać się wodzie — więc opiera się także Twojej piance.
demakijaż rozpuszcza to, czego nie rozpuszcza woda — makijaż, SPF i sebum. Mycie usuwa pozostałości oraz sam preparat do demakijażu. Jeśli nosisz makijaż lub filtr przeciwsłoneczny, potrzebujesz dwóch kroków. Jeśli nie — wystarczy jedno mycie.
Wieczorem masz ochotę przetrzeć twarz jednym produktem i położyć się spać. Kosmetyki podpowiadają jednak, że są dwa kroki: najpierw demakijaż, potem mycie. Czy to tylko sposób na sprzedaż dwóch butelek zamiast jednej?
Jak to działa
Preparaty do demakijażu — olejek myjący, balsam, mleczko i płyn micelarny — działają zgodnie z zasadą „podobne rozpuszcza podobne”. Podkład, wodoodporny tusz i filtry SPF są celowo odporne na wodę oraz pot; w przeciwnym razie spłynęłyby z twarzy przed południem. Woda i lekka pianka sobie z nimi nie poradzą, za to faza olejowa je zmiękcza i usuwa.
Mycie twarzy to zadanie łagodnych surfaktantów: zabierają ze skóry emulsję rozpuszczonego makijażu, resztki demakijażu i zwykłe zanieczyszczenia. Dopiero wtedy skóra jest naprawdę czysta i gotowa na pielęgnację, a nie na mieszankę podkładu z serum.
Jest też druga strona medalu: gdy co wieczór pocierasz twarz jedną pianką „dwa razy dla pewności”, trwałe formuły i tak mogą zostać w porach, za to bariera skóry dostaje podwójną porcję surfaktantów.
Wybierz samo mycie, jeśli
- nie używasz ani makijażu, ani SPF;
- wieczorem nie czujesz na skórze filmu;
- masz skórę wrażliwą, którą dodatkowy krok podrażnia.
Wybierz podwójne oczyszczanie, jeśli
- codziennie masz na twarzy makijaż lub filtr przeciwsłoneczny;
- skóra jest tłusta i do wieczora zbiera grubą warstwę sebum;
- po myciu płatek z tonikiem nadal jest szary — to dobry test.
Częsty błąd. Usunąć makijaż płynem micelarnym i uznać, że to było mycie. Płyn micelarny to pierwszy krok: jego surfaktanty zostają na skórze razem z resztkami rozpuszczonego makijażu. Końcowe mycie albo przynajmniej spłukanie wodą jest konieczne.
Ciekawostka: podwójne oczyszczanie nie powstało w Korei. Charakteryzatorzy kina niemego już wcześniej usuwali charakteryzację cold creamem — tłustą emulsją, prababką współczesnego olejku myjącego.
Wyłącznie informacyjnie, to nie porada medyczna. AI potrafi się mylić.